Naukowcy z Uniwersytetu Connecticut opracowali narzędzie, które pozwala szkołom spojrzeć na ucznia szerzej niż przez pryzmat ocen i zachowania. Uczelnia udzieliła licencji firmie Metamorphix, a ta włączy je do swojej platformy Cascades, z której korzysta już wiele amerykańskich szkół.

Co to za narzędzie

ESSY Whole Child Screener (ESSY to skrót od Expanding Screening to Support Youth) powstał dzięki grantowi Instytutu Nauk o Edukacji przy amerykańskim Departamencie Edukacji. Zespół z Neag School of Education chciał stworzyć kwestionariusz kompleksowy i oparty na mocnych stronach dzieci, a nie wyłącznie na wyszukiwaniu problemów. Projektem kierowali m.in. Sandra Chafouleas, Amy Briesch z Northeastern University oraz Jackie Caemmerer i Jessica Koslouski z UConn.

W trakcie prac badacze zbierali opinie dyrektorów szkół, nauczycieli, rodziców, uczniów i rad doradczych, by sprawdzić, czy narzędzie da się realnie stosować w szkole. Potem przeprowadzili duży pilotaż, który miał potwierdzić jego trafność i pokazać, jak placówki wykorzystują wyniki przy podejmowaniu decyzji. Rezultaty opublikowano w czasopiśmie „School Mental Health”. Według Koslouski szkolni liderzy chwalili całościowy obraz uczniów i mówili, że nie widzieli wcześniej tak wszechstronnego narzędzia.

Dlaczego szersze spojrzenie ma znaczenie

Koslouski podaje prosty przykład. Uczeń sprawia kłopoty wychowawcze każdego ranka, więc szkoła wprowadza plan poprawy zachowania albo system nagród. Tymczasem przyczyną może być to, że dziecko przychodzi na lekcje głodne. Wtedy lepszą pomocą byłby dostęp do śniadania w ramach szkolnego programu żywieniowego. Badanie obejmujące różne obszary rozwoju ma pomagać w dostrzeganiu takich ukrytych czynników.

Chafouleas ujęła cel badań przesiewowych tak: „Chodzi o to, by uczniowie szybciej dostawali dobrze dopasowane wsparcie, które pomoże im się rozwijać”.

Od uczelni do szkolnych klas

Gdy narzędzie było gotowe, zespół szukał firmy, która udostępni je szerzej. Padło na Metamorphix, twórcę platformy Cascades. Pomaga ona personelowi szkół analizować dane i łączyć uczniów z odpowiednimi działaniami wspierającymi. Firma szukała właśnie własnego narzędzia przesiewowego opartego na całościowym podejściu. Umowę negocjowano z pomocą uczelnianej jednostki Technology Commercialization Services, która zajmuje się przekładaniem wyników badań na produkty.

Platforma wpisuje się w tzw. wielopoziomowy system wsparcia (MTSS), czyli amerykański model, w którym pomoc jest dobierana do rozpoznanych potrzeb ucznia. Szef Metamorphix Naren Balasubramaniam zapowiada, że celem jest skrócenie czasu między pojawieniem się potrzeb dziecka a otrzymaniem przez nie skutecznej pomocy.

Co z tego dla polskich szkół

Na razie to rozwiązanie amerykańskie. W tekście źródłowym nie ma informacji o dostępności narzędzia w Polsce ani w Unii Europejskiej, więc nie wiadomo, czy trafi do polskich placówek. Pomysł jest jednak znany także u nas. Szkoły korzystają z pomocy pedagogów i psychologów szkolnych oraz poradni psychologiczno-pedagogicznych, a wyzwaniem jest wczesne zauważenie, że za problemami ucznia stoją czynniki spoza lekcji, takie jak sytuacja w domu czy podstawowe potrzeby.

Rodzicom takie badania przesiewowe pokazują, w jakim kierunku może iść wsparcie w szkole. Gdyby podobne systemy trafiły kiedyś do Europy, ważnym pytaniem byłaby ochrona danych o dzieciach, objęta RODO. Na razie to jednak tylko kierunek zmian, a nie zapowiedź konkretnych rozwiązań dla naszych szkół.

Źródło: Phys.org – „Assessment tool helps schools look at students holistically”

Comments are closed.

https://brittany-crepesandgalettes.com/internet-mobilny-bez-limitu-ktora-oferta-wygrywa/ https://unspoken.pl/internet-do-domu-ranking-opcji-dla-rodzin-graczy-i-pracujacych-zdalnie/ https://inveno.com.pl/internet-swiatlowodowy-ranking-operatorow-na-2025-rok/